No tak. Walentynki w poniedziałek.
Alone..
Mój mąż oznajmił mi, iż spędzi je w pracy. Służba nie drużba.. (czy jakoś tak).
A ja biedna, spędzę ten jakże uroczy dzień - a raczej wieczór (z racji tego że pół dnia będę również w pracy) sama. Poczytam moją "nową" książkę. Dostałam ją w prezencie, na urodziny, które miałam już jakieś 3 miesiące temu.. Dopiero się za nią zabrałam. Chyba z mojego lenistwa tyle musiała czekać. I żałuję, ponieważ jest bardzo dobra. Przeczytałam 1/3 i jestem za. Zobaczymy dalej.
Idę z psem.
Alone..
Mój mąż oznajmił mi, iż spędzi je w pracy. Służba nie drużba.. (czy jakoś tak).
A ja biedna, spędzę ten jakże uroczy dzień - a raczej wieczór (z racji tego że pół dnia będę również w pracy) sama. Poczytam moją "nową" książkę. Dostałam ją w prezencie, na urodziny, które miałam już jakieś 3 miesiące temu.. Dopiero się za nią zabrałam. Chyba z mojego lenistwa tyle musiała czekać. I żałuję, ponieważ jest bardzo dobra. Przeczytałam 1/3 i jestem za. Zobaczymy dalej.
Idę z psem.
Jaki śliczny piesek, ja też takiego chcę:(
OdpowiedzUsuń